Wakacje

Jeśli marzysz o zobaczeniu Czarnego Lądu, lecz masz obawy o bezpieczeństwo lub standard wakacji, najlepszym wyborem będzie wyspiarski kraj na Atlantyku, z portugalskiego zwany Cabo Verde. Jedni mówią o nim "wyspy szczęśliwe", inni - "wyspy leniwe". Warto sprawdzić, co mają na myśli, tym bardziej, że od 2018 r. będziemy tam mogli latać bez wizy.Zobaczymy tu miejsca spalone afrykańskim słońcem, klimatyczne miasteczka z kolonialną zabudową oraz charakterystyczne lepianki - "jamniki", przed którymi ludzie przesiadują, gawędząc i niespiesznie oddając się swoim sprawom. Skosztujemy jedynego w swoim rodzaju koktajlu kulturowego z Afryki, Portugalii i Brazylii. Zapomnimy się w tańcu, bo trzeba wiedzieć, że żyłach Kreolczyków zamieszkujących Cabo Verde płynie muzyka. Towarzyszy im w codziennym życiu, pozwala wyrażać emocje.Wyspy Zielonego Przylądka nie bez powodu nazywane są ostatnim rajem na ziemi. Nikt tu nie goni, czas zdaje się płynąć wolniej. To wyspy szczęśliwe albo - jak wolą niektórzy - leniwe w pełnym tych słów znaczeniu. Wulkaniczne krajobrazy poprzerastane zielonymi górami i okolone turkusem oceanu stwarzają rewelacyjną scenerię dla wypoczynku. Doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych i uzależniająca kuchnia (z dużym wyborem owoców morza) dopełniają całości pięknego obrazka.Jednocześnie bardzo dużo osób mówi tu po angielsku, a mieszkańcy są życzliwie nastawieni do turystów. Nie musimy obawiać się o bezpieczeństwo - Cabo Verde można śmiało zwiedzać bez zorganizowanej wycieczki. Na chętnych czeka mnóstwo nowych i nowoczesnych hoteli o wysokim standardzie - także tych w europejskim stylu, z europejskim jedzeniem i w opcji all inclusive. Zarówno pary, jak i rodziny z dziećmi powinny być usatysfakcjonowane. Szczęśliwi będą na pewno wszyscy spragnieni lata - Wyspy Zielonego Przylądka (ze średnią temperaturą 27 st. C w listopadzie i 29 st. C w grudniu) to rewelacyjna odtrutka na polskie chłody.

Najchętniej odwiedzane i najlepiej przygotowane na przyjęcie turystów są wyspy Sal, São Vincente i Boa Vista.

Ta pierwsza, górzysta, może się pochwalić piaszczystymi i wulkanicznymi plażami oraz infrastrukturą turystyczną na wysokim poziomie. Turyści uwielabiają się pluskać w słonym jeziorku w miejscowości Pedra de Lume. Utworzony w kraterze dawnego wulkanu akwen mieni się bielą, różami i żółcieniami, a dzięki wysokiemu poziomowi zasolenia podczas kąpieli ciało unosi się na wodzie niczym korek.

São Vicente, z której pochodzi Cesaria Evora, słynie z kolei z wyjątkowe gatunku muzyki i stylu tańca - morny. Co kryje się pod tą nazwą? Melancholijne melodie i akompaniament gitary klasycznej czy cavaquinho (małego instrumentu strunowego) oraz skrzypiec. Naprawdę wyborne!

________________

Zdarza się, że przez pół roku jestem w Polsce, a pół w Afryce. Dwie ostatnie zimy spędziłam na Zanzibarze, zbierałam tam materiały do mojej książki "Afryka jest kobietą". Mieszkając na wyspie i przebywając wśród jej mieszkańców, doszłam do wniosku, że warto więcej opowiedzieć o tym miejscu. W książce "Zanzibar. Wyspa skarbów" chciałam odczarować powszechny wizerunek Zanzibaru, który kojarzymy przede wszystkim z wakacyjnym rajem pod palmami.

Zanzibar to znacznie więcej niż tylko wakacje pod palmami

Rzeczywiście, kiedy pierwszy raz przyjeżdżamy na Zanzibar, ogarnia nas zachwyt. Słońce, wspaniałe widoki, ocean w odcieniach błękitu, szmaragdu i turkusu. Oszałamiające zapachy, niesamowite smaki, piękni ludzie w barwnych strojach. Ale kiedy już się tym wszystkim nasycimy i zaczniemy uważniej przyglądać się temu, co nas otacza, będziemy zadziwieni. Różnorodność i bogactwo tego miejsca są nieprawdopodobne. Na ulicach Stone Town mijamy czarne twarze z szerokimi nosami, ale też złociste, z migdałowymi oczami. Kobiety w ciemnych sukniach buibui idą obok dziewczyn w kolorowych kangach albo w sari. Uliczni muzycy grają na afrykańskich bębnach, których dźwiękom towarzyszy pochodząca z Persji lira kanun. Kiedy matka przywołuje dziecko, słyszymy tę samą melodię języka, co na środku sawanny w Tanzanii, ale na bazarze, gdy kupiec liczy po arabsku, czujemy się jak w Jemenie czy Omanie. Zadajemy sobie pytanie: gdzie my właściwie jesteśmy? W Afryce, Indiach, Arabii, a może w starożytnej Persji?

Prova subito la semplicità di Onweb!

Accedi al pannello di amministrazione!